Rzuciłam pracę w korporacji i chcę spełniać marzenia czyli wideofilmowanie

Mam trzydzieści lat i postanowiłam, że całego życia nie zamierzam przesiedzieć w papierach w korporacji. Zawsze wideofilmowanie było moją pasją i to było moje największe hobby.

Wideofilmowanie to moja pasja

wideofilmowanieŻycie zweryfikowało moje plany i wylądowałam w korporacji w miejscowości Lublin, w bardzo znanej firmie jako główna księgowa. Pieniądze było bardzo dobre ale filmowanie cały czas mnie ciągnęło. Na początku zaczęłam od filmowanie ślubów znajomych. Udało mi się przygotować dwa projekty i to mnie przekonało, że praca w korporacji nie jet dla mnie. Zwolniłam się i zainwestowałam odłożone pieniądze w dodatkową kamerę. Kamerzysta na wesele zazwyczaj jest wybierany na podstawie opinii w internecie czy ilości przygotowanych filmów. Ja uważam, że jako świeży kamerzysta w branży mam znaczniej lepiej. Mam głowę pełną pomysłów, filmowanie sprawi mi dużo radości. Nie mam już wyrobionych tych samych scen, ujęć. Wszystko jest dla mnie nowe i piękne i chcę próbować różnych rzeczy. Muszę teraz zachęcić moich klientów. Ogłosiłam się w gazecie lokalnej jako kamerzysta na wesele bez doświadczenia ale z wielkim zapałem miałam kilka telefonów. Dzwonili do mnie ludzie, którzy nie mają wiele pieniędzy a chcieliby mieć taką pamiątkę ze swojego ślubu. Filmowanie ślubów sprawiał mi radość więc oczywiście przyjęłam trzy uroczystości w różnych terminach. Pierwsza była za tydzień w Lublinie. Miałam jeszcze trochę czasu żeby się przygotować . Kamerzysta na wesele ma kila obowiązków. Musi być uprzejmy i miły dla gości i nie może ich napadać.

Ja wiem, że nie każdy to lubi. Też kiedyś byłam wstydliwa i bardzo peszyła mnie kamera. Impreza ślubna odbywa się dzisiaj o piętnastej i ma trwać do dwudziestej czwartej. Mam trochę tremę ale wiem, że dam sobie radę. Nie mam innego wyjścia.

Więcej o filmowaniu na stronie www.fotoifilm-lublin.pl