Szef zleca mi kupno przyczepki wuko

Szef zleca mi kupno przyczepki wuko

Urlop to tak szybko mi minął, że już całkiem o nim zapomniałam. Wypoczęłam i zwiedziłam fajne miejsca. Jestem gotowa do pracy. Jako pracownik księgowości akceptuję wszelkie zamówienia na zakupy i przyjmuję zlecenia od klientów. Jestem dobrą pracownicą i radzę sobie ze wszystkimi obowiązkami.

Przy da się nam nowa przyczepka wuko

przyczepka wukoPierwszego dnia po urlopie miałam sporo zaległości do nadrobienia, bo musiała zamówić serwis naszych urządzeń komunalnych. Mamy wszystkie urządzenia z wuko w tym wytrzymała przyczepka wuko , ponieważ takie zalecenia były od prezesa. Jest to dla mnie zasadne, bo mamy przynajmniej niezawodny sprzęt. Przyczepka, którą kupiliśmy kilka lat temu cały czas działa bez zarzutu. Jak chłopacy jadą na oczyszczanie kanalizacji to mają pewność, że wszystko jest sprawne. W godzinach popołudniowych przyszedł do mnie szef, bym zamówiła mini wuko, bo potrzebne jest nam małe urządzenie do czyszczenia. Nie pytałam w ogóle gdzie szukać tego mini wuko, ponieważ wszystko zamawiamy u jednego dostawcy. Jeśli zamówienia przynosi jakiś pracownik, to zawsze wszystko konsultuję z szefem. Już się zabierałam za kupno mini wuko jak wparował do mnie Adam z fakturami. Miał nierozliczone płukanie kanalizacji i chciał szybko to zatwierdzić, bo zbliżał się czas wypłacania premii. Pytał przy okazji, czy u mnie działa kanalizacja, bo chętnie przyjmie ode mnie zamówienie. Adam to zawsze mnie zagaduje, ale lubię go i dobrze nam się zagaduje. Powiedziałam, że jak złoże zamówienie na mini wuko to wprowadzę jego faktury, bo szef czeka na informację a to sprawa, jakby nie było, priorytetowa.

Kiedy załatwiłam sprawy dla szefa to zabrałam się za faktury na płukanie kanalizacji. Adam będzie mógł spokojnie naliczyć premię a ja przynajmniej będę miała porządek w papierach. Praca po urlopie ruszyła u mnie pełną parą.